QR Kody – co z nimi nie tak?

16 09 2012

QR Kody pojawiają się, są widoczne, ale czy ktoś je skanuje? Czy kogoś interesuje co kryje się „po drugiej stronie”?

Obecnie około 6-7 milionów Polaków to użytkownicy smartfonów (oznacza to, że smartfony stanowią ponad 40%  komórek w Polsce). Ponad 5,19 mln internautów to użytkownicy sieci mobilnej. Po co podaję te dane? A po to, żeby uniknąć twierdzeń, że podstawową barierą w skanowaniu kodów QR są techniczne ograniczenia. Miejsc z darmowym WI-FI, szczególnie w dużych miastach (centra handlowe, skwery, puby, restauracje, sklepy) jest coraz więcej, a pakiety mobilnego Internetu tanieją z dnia na dzień. Niestety nie dysponujemy jeszcze konkretnymi statystykami odnoszącymi się do skanowania kodów QR przez polskich użytkowników mobilnej sieci. Z drugiej strony o moje uszy obijają się opinie, że popularność użytkowania QR kodów leży, albo (o zgrozo!) nigdy nie słyszało się cóż to takiego jest. Może szeroko pojęte zastosowanie i wykorzystanie QR kodów jeszcze się rozwinie… ALE jak ma do tego dojść skoro owe kody wlepiane są bez pomysłu i większego sensu.  Poniżej  kilka słów w stylu „QR CODE? You’re doing it wrong”

  • Po co skanować, skoro  treść wynikająca z przekierowania nijak ma się do potrzeb użytkownika? 

Skanując QR Kod chcę otrzymać naprawdę przydatną informację (nie mówiąc o formie dostosowanej do mobilnych urządzeń), albo najprościej ujmują sprawę – chcę dostać atrakcyjny content. Tak zwanego hejta kieruję w szczególności do QR Kodów, które przekierowują mnie na ogólnie mówiąc główną stronę (czy to producenta, czy marki). Użytkowość takiej treści, podczas gdy jestem poza domem (bo oczywiście wtedy najczęściej zdarza mi się skanować) jest równa zeru! Nieco mniejsze rozczarowanie (chociaż również się pojawia) spotyka mnie, kiedy zostaję przekierowany na Facebook’owy fanpage. Taka treść  jest atrakcyjna, ale nie poza domem, kiedy jestem w ciągłym ruchu. Jakoś nie przemawia do mnie przeglądania fanpage’a firmy/produktu/usługi jadąc windą, autobusem, czy przechodząc przez centrum handlowe🙂

Co w takim razie zadowoliłoby mnie po drugiej stronie QR Kodu? – powtórzę – użytkowa i atrakcyjna treść. Skanuję kod z plakatu reklamującego nowy hit kinowy. Po cholerę mam być przekierowany na stronę, bądź fanpage tego filmu, skoro na moim telefonie mógłby się pojawić repertuar – w jakich godzinach i w jakich kinach grany jest właśnie ten film. To samo odnosi się do QR Kodów na plakatach informujących o np. koncertach. Przekierowanie na stronę wydarzenia na Facebooku? No niezbyt mądre, bo wszystkie informacje mam na plakacie, ale przydałby się line-up z dokładną rozpiską godzin koncertów na moim telefonie. Jako przykład ciekawego zastosowania QR Kodów (chociaż może mało oryginalnie) podam zeszłoroczną akcję sieci Play. Chodzi mi dokładnie o reklamy w warszawskim metrze z kodem, który po zeskanowaniu dawał nam możliwość darmowego pobrania gry na telefon. Mc Donald’s również się wykazał – po zeskanowaniu QR Kodu przy kasie, na moim smartfonie pojawiły się kupony rabatowe na wybrane zestawy – to jest właśnie atrakcyjna i użytkowa treść!

  • A co z formą i umiejscowieniem QR kodu?

To, że technologia i ogólny zamysł QR Kodów jest po prostu fajna, nie znaczy, że musimy je umiejscawiać wszędzie za wszelką cenę. Z szacunkiem dla pomysłodawców, ale zupełnie nie pojmuję wrzucania QR Kodów na autobusach od zewnętrznej strony! „Chwileczkę panie kierowco, niech pan nie cofa muszę zeskanować kod”…. Albo wyobraźcie sobie sytuacje, jak ktoś jedzie 20 cm za autobusem, jedną ręką trzyma smartfona, drugą kierownicę, a nogą zmienia bieg…

Kolejnymi „ultra pomysłami” jest umieszczanie QR Kodu gdzieś w górnej części billboard’u, albo na elewacji budynku, co uniemożliwia zeskanowanie go przez przechodnia. Z drugiej strony dostajemy ulotkę, na której obok małego druku widzimy znajomy kwadracik o wymiarach 0,5 cm x 0,5 cm – no brawo, ale niestety kod jest za mały, żeby dał się zeskanować przez większość smartfonów. Logicznym chyba jest fakt, że QR Kod będzie cieszył się większą popularnością w miejscu z otwartym WI-FI – ale tego nie ma potrzeby tłumaczyć…

A na zakończenie: Wraz ze wzrostem liczby użytkowników mobilnej sieci,  rośnie nadzieja, że zjawisko QR Kodów w końcu zacznie mieć realny sens! 

I kilka ciekawych case’ów związanych z QR Kodami:

Akcja U-code podczas Open’era.

Słoneczne oferty, czyli QR Kod w samo południe.

Skanowane zakupy dla zapracowanych.

autor: Piotr Sztompke

New Media Follower


Działania

Information

3 responses

19 10 2012
Mariusz Pietrzak

Marketingowcy różnej maści z Polski mają problem z kodami QR. Podam kilka innych użytecznych zastosowań kodów. Kod QR z instrukcją obsługi (mam taki na foteliku samochodowym mojego synka), kod QR na kuponie doładowującym (skan i nie trzeba wklepywać 14 cyferek), Kod QR jako bilet wstępu, zastosowanie kodów w szpitalach do identyfikacji pacjenta, kody QR na nagrobkach (realizuję ten pomysł od jakiegoś czasu) itd., itd…..

21 11 2012
Co nam przyniesie technologia NFC? « Piotr Sztompke

[…] napiszę, że sprawa wygląda podobnie, jak w przypadku QR kodów (o których już pisałem: “QR kody – co z nimi nie tak?”) z tym że jest bardziej zaawansowana. Przykładem może być świeża (bo z początku listopada) […]

22 11 2012
bl.

Pojedz sobie kiedys do wilanowa i idz na spacer po ogrodzie. Tabliczki z qr kodami sa przy kazdym interesujacym obiekcie, ale… zadnej innej tabliczki nie ma🙂 kody faktycznie super działają, mozesz posluchac historii, obejrzec foty itd. Ale jesli padnie Ci bateria, nie masz smartfona albo jestes moja mama i nie masz pojecia ci to jest qr kod – mozesz pozegnac sie ze zwiedzaniem. Takze w druga strone tez mozna przegiac.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s




%d bloggers like this: